Refreshed!

Hej ho! Z dumą chciałabym pochwalić się odświeżonym wyglądem mojego modenferowego Maleństwa :-) Nie wiem, czy to z powodu trzynastopiątkowej magii czy pełni księżyca, ale nareszcie postanowiłam zająć się odpicowaniem bloga. 

Modenfer będzie niedługo świętować swoje drugie urodziny, więc mały lifting był jak najbardziej wskazany. Oczywiście przeżyłam kilka chwil grozy, ponieważ zdecydowanie pewniej czuję się rysując niż grzebiąc w kodzie strony, ale nareszcie wszystko wygląda tak, jak powinno. W przyszłości chciałabym również rozwiązać problem trzech języków. Nad stworzeniem sprawnie działającej nawigacji między językami siedzę już od kilku miesięcy i wciąż nie udało mi się jej rozgryźć... ale na wszystko przyjdzie czas :-)

Mam nadzieję, że odświeżony Modenfer się Wam spodoba! Dajcie proszę znać, jeśli coś nie działa tak jak powinno - nigdy nic nie wiadomo :D

Buziaki weekendowe!
Hello! Today I would like to show you the refreshed layout of my blog! I hope that you will like it as much as I do :-)

In August Modenfer is going to celebrate its second birthday so I thought it would be good to refresh it. I'm proud that I succeeded to alter the page by myself ;-) In the future I hope I will find a good way to solve the problem of trilingual posts. It's been few months already since I started searching for an efficient navigation system between the three languages but for now it looks far too complicated. 

I hope you like my refreshed blog! Please let me know if something is not working as it should or if you think that I could improve something :D

Have a great weekend!
Salut ! Aujourd'hui je voudrais vous montrer le nouveau look de mon blog ! Au mois d'Août prochain, Modenfer va célébrer son deuxième anniversaire, alors j'ai jugé bon de le rafraîchir. Je suis fière d'avoir réussi à me débrouiller seule, car je suis bien plus forte en dessin qu'en html haha :-) Dans l'avenir j'espère trouver une bonne façon pour naviguer entre les trois langues dans lesquelles j'écris mes posts, mais pour l'instant cela dépasse mes capacités.

J'espère que vous aimez le nouveau Modenfer bien choupinou ! Et si quelque chose peut, selon vous, être encore amélioré ou si il y a un truc qui marche mal, laissez le moi savoir s'il vous plaît !

Bon week-end à tous et à toutes !  

Wishlist 2014 (Polish text only)

Jestem beznadziejnym listorobem. Wciąż coś notuję i skreślam. Namiętnie tworzę też kolaże-chciejlisty, czasem z powodu prawdziwej potrzeby, czasem dla zabawy :-) Muszę przyznać, że nic tak nie pomaga mi w dokonaniu wyboru (szczególnie podczas zakupów w internecie) jak zestawienie wszystkich wybranych produktów na jednej planszy. Mogę się im przyglądać do woli, porównywać, marzyć... lub po pewnym czasie stwierdzić, że to jednak nie to. Nie wiecie nawet ile razy taka obrazkowa składanka uratowała mnie przed nieprzemyślanymi zakupami! 

Pomyślałam, że dzisiaj pokażę Wam moją listę życzeń na obecny rok. Obejrzałam ją już tyle razy, że wiem, że wszystkie elementy są dokładnie tym, o czym marzę. Na chwilę obecną zlokalizowałam tylko dwie rzeczy, dlatego całość jest narysowana, a nie złożona ze zdjęć :-) Wciąż jednak wierzę, że odnajdę je wszystkie i że będą stanowić bazę mojej garderoby na długie lata.
Oto, co znajduje się na mojej liście życzeń (które, jeśli Bozia pozwoli, zrealizuję w ciągu następnych dwóch lat, może trzech, hej! Niech żyje optymizm :D):

1. Skórzana kurtka z prawdziwego zdarzenia! Musi być ogromna i ciężka. Chcę, żeby była inwestycją na lata, więc wszystkie "nibyskórki" nie wchodzą w grę. Poluję na nią w lumpeksach i na stronach z ciuchami z drugiej ręki, ponieważ lubię kupować używaną skórę - lepiej się ją nosi. Nie mówiąc już o tym, że cena nówek powoduje, że krztuszę się herbatą.

2. Klasyczna mała czarna. Proszę nie łapać się za głowę! Wiem, że to ciuch, który łatwo znaleźć i kupić, ale zapewniam Was, że w moim przypadku wyszukanie prostych modeli jest dużo trudniejsze od upolowania dziwnych, oryginalnych ubrań. Ma być z dekoltem w serek, krótkim (ale nie zbyt krótkim) rękawkiem, zaznaczoną talią (na wysokości prawdziwej talii, nie na linii bioder ani nie prawie pod biustem, jak większość modeli). O długości, która nie zrobi ze mnie babci, ani, w tym gorszym wypadku, małolaty z siedzeniem na wierzchu. Oczywiście powinna być z naturalnego materiału, porządnie wykonana, kryty zamek z boku byłby ogromnym plusem... Tak, zakupy ze mną to mordęga.

3. Złote kolczyki-koła, duże, zapinane na "baranki", jak zwykłe sztyfty. Ewentualnie mogłyby być z pozłacanego srebra, bo różnica w cenie jest jednak ogromna. Nie muszę chyba pisać, że nie udało mi się jeszcze namierzyć modelu, który mieściłby się w moim budżecie i jednocześnie spełniał wszystkie pozostałe parametry ;-)

4. Paleta cieni UD Naked 2! Ha, tu przynajmniej wiem, gdzie ją znajdę, wystarczy przejść się do Sephory :D Kiedyś lubiłam zaszaleć z kolorowym makijażem oczu (czasem nawet zdrowo przesadzić), od pewnego czasu stawiam jednak na bardziej stonowane barwy. Tak czuję się lepiej :-) Na chwilę obecną denkuję cienie, które już posiadam, ale paletę Naked 2 zakupię na pewno przed końcem roku. Ze wszystkich trzech palet Naked to właśnie dwójka ma kolory najlepiej pasujące do mojego typu urody.

5. Króciutkie rękawiczki bez palców to mój Święty Graal. Ostatnio trafiłam na idealne wśród dodatków w sklepie online Karla Lagerfelda. I nie mogę przestać o nich myśleć! Dobra cena, kozia skórka, idealny kształt... Obecnie zmuszam się do omijania jego stacjonarnych butików szerokim łukiem, bo obiecałam sobie, że rękawiczki będą moją nagrodą za skończenie Ważnego Projektu. Pozostaje mi tylko trzymać kciuki, żeby nie zostały wykupione zanim skończę projekt, to dopiero byłby dramat :D

6. Kolejny klasyk, tak jak mała czarna. Rurki z ciemnego jeansu. Modelu idealnego szukam przynajmniej od pięciu lat, bezskutecznie. Każdy egzemplarz, który ma dobry kolor i w który jestem w stanie wcisnąć przerośnięte łydy, odstaje mi w talii i na pupie. Jeśli kiedyś wreszcie uda mi się znaleźć parę, która będzie dobrze leżeć, kupię chyba pięć sztuk na zapas. 

7. Białe koszulki w czarne lub czerwone pasy już mam, więc od jakiegoś czasu kusi mnie czarny, bawełniany longsleeve w cieniutkie białe prążki. Z dekoltem w serek. Niby nic, sporo podobnych koszulek widuję na ulicy, ale jeszcze nie udało mi się położyć łap na egzemplarzu, który nie miałby okrągłego dekoltu i jednocześnie nie wyglądał, jakby zamierzał skonać po drugim praniu.

8. I na sam koniec, odkrycie stulecia... czarna spódniczka! W jej poszukiwaniach jestem równie zdesperowana jak w przypadku jeansów z punktu szóstego. Podobne ciuchy zalewają internet i ulice, a mój wymarzony model po prostu nie istnieje. Postanowiłam nawet, że machnę ręką na to, czy spódniczka będzie z koła, półkoła, z kontrafałdą czy gładka. Ma być z naturalnego materiału, rozkloszowana i dopasowana w talii (to właśnie ten warunek przekreśla wiekszość modeli, które napotykam). Prędzej zaopatrzę się w maszynę do szycia i metodą prób i błędów sama sobie ją uszyję, niż gdziekolwiek ją znajdę. Mam wrażenie, że w obecnych czasach króluje punto i neopren oraz długości "bardzo mini" i "bardzo midi".

Uff! Więc tak prezentuje się moja tegoroczna lista życzeń :-) Lista "podstawowych elementów garderoby, które są nie do odnalezienia" :D Ale jeśli zupełnie przypadkiem ktoś z Was wie, gdzie mogłabym znaleźć którąś z wymienionych rzeczy (oprócz numerów 4 i 5), będę bardzo wdzięczna!

A co króluje obecnie na Waszych listach?

Buziaki!

DIY Monday: Reuse your pendants!

Hej ho! Dzisiaj przychodzę do Was z prostym pomysłem na wykorzystanie osieroconych zawieszek. Jestem pewna, że większość z Was ma zachomikowany zapas nienoszonych wisorków, zepsutych bransoletek czy rozparowanych kolczyków, które żal wyrzucić :-) Ja postanowiłam ozdobić nimi torbę. Wyszedł radosny misz-masz, który bardzo mi się podoba :-) Jeśli jednak wolicie bardziej stonowane dodatki, wybierzcie zawieszki w jednym stylu.
Hello! Today I'd like to show you a simple way to use your old pendants. I'm sure that most of you owns some old broken bracelets with charms, earrings or necklaces that you don't wear anymore. I decided to use my pendants to decorate a bag :-) The result is fun and silly, but if you prefer more classic accessories, use pendants that are all in one style.
Bonjour ! Aujourd'hui je voudrais vous montrer comment utiliser vos pendentifs que vous ne portez plus. Je suis sûre que la plupart d'entre vous possède quelques vieux bracelets cassés avec des pendentifs, des boucles d'oreilles dépareillées ou des colliers qui ne vous plaisent plus en tant que tels. J'ai décidé d'utiliser mes pendentifs pour décorer un sac :-) Le résultat est fun et amusant, mais si vous préférez des accessoires plus classiques, optez pour des pendentifs d'un seul style.
Oprócz zapasu zawieszek potrzebne nam będą również:

- igła z nitką w kolorze torby

- nożyczki

- torba :-) Najlepiej materiałowa lub z innego tworzywa, w które łatwo można wbić igłę, chyba, że nie macie nic przeciwko mozolnemu szyciu przez grubszy materiał. Ja wybrałam czarną plecioną torebkę, chociaż i na eko-torbie zawieszki prezentowałyby się zacnie.
In addition to pendants you will need: a needle and a thread (in a colour of your bag); scissors; a bag! A cotton one would be perfect, or one made in any textile that isn't too thick to sew through. 
En plus de pendentifs, vous aurez besoin: d'une aiguille et d'un fil (de la couleur de votre sac), d'une paire de ciseaux, d'un sac ! Un sac en coton sera parfait, ou un fait dans une matière pas trop épaisse pour pouvoir coudre à travers.
Przed rozpoczęciem przyszywania najlepiej jest spróbować kilka ułożeń zawieszek i wybrać to, które najbardziej nam odpowiada. Na szczęście nawet jeśli po zakończeniu pracy okaże się, że chcielibyśmy przesunąć jakiś element albo z niego zrezygnować, prucie zajmie sekundy ;-)

Jak widzicie nie ma w tym żadnej filozofii. Mnie ozdobienie torby zajęło pół godziny, pewnie dlatego, że robiłam to powolutku. W przypadku mniejszej ilości elementów będzie jeszcze szybciej :-) Pamiętajcie jednak, aby każdą zawieszkę przyszywać oddzielnie. Zajmuje to więcej czasu, ale jeśli zdarzy Wam się zahaczyć o coś torbą nie będzie ryzyka zgubienia wszystkich ozdób na raz :-)

Dajcie proszę znać jak podoba Wam się ten prosty pomysł i napiszcie koniecznie o Waszych ostatnich przeróbkach, jestem ich strasznie ciekawa!

Na koniec zostawiam Was jeszcze z filmikiem i życzę miłego początku tygodnia :-) Buziaki!
At first try to compose the pendants on your bag to see which composition pleases you the most. Fortunately, since you're going to sew them on, you will always be able to cut them off and change their place.

As you can see, it's really easy. It took me half an hour to sew all the pendants onto my bag, probably because I did it slowly. If you decide to use less pendants it will be even quicker :-) But remember to sew on each pendant separately! It takes more time, yes, but if one day you hook up your bag on something, there will be no risk of losing all the pendants at once!

Let me know if you liked this simple idea and tell me about your latest DIY projects! Hugs!
Pour commencer, essayez de placer les pendentifs sur votre sac pour trouver la composition qui vous plaît le plus. Heureusement, vous serez de toute façon toujours en mesure de couper les fils et de déplacer vos pendentifs ultérieurement si vous changez d'avis.

Comme vous pouvez le voir, c'est vraiment facile. Il m'a fallu une demi-heure pour coudre tous les pendentifs sur mon sac, probablement parce que je l'ai fait lentement. Si vous décidez d'utiliser moins de pendentifs, ça sera encore plus rapide :-) Mais n'oubliez pas de coudre chaque pendentif séparément ! Cela prend plus de temps, mais si un jour vous accrochiez votre sac quelque part, il n y aura ainsi pas de risque de perdre tous les pendentifs à la fois ! 

Faites-moi savoir si vous avez aimé cette idée toute simple ! Bisous ! 

Fashion Wednesday on Friday: Summer pirate

Pamiętacie, jak żaliłam się Wam, że moje stopy postanowiły złośliwie urosnąć? Okazuje się, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło! Angelika sprzedawała ostatnio swoje praktycznie nieśmigane (bo zbyt duże) Melisski... które były dokładnie w moim nowym, większym rozmiarze. Ha! :-) Teraz tylko mam problem, jak podpisać je na końcu posta, bo jednocześnie są "odkupione od blogerki", "z drugiej ręki" i są "prezentem" - sprawił mi je Olivier, który nie mógł już chyba patrzeć na moje ślinienie się do monitora ;-)

W kwestii obuwia od kilku lat jestem paskudnym snobem i nawet nie patrzę na modele, które nie są wykonane ze skóry naturalnej. Kolor i prosta forma kopytek podobały mi się jednak tak bardzo, że musiałam zaryzykować :-) Buty faktycznie są bardzo wygodne, a ich kształt dopasowuje się do stopy. Neutralny kolor i forma są, paradoksalnie, dokładnie tym, czego od dawna szukałam. W skład mojej obuwniczej mini kolekcji wchodzą głównie dziwne lub bardzo rzucające się w oczy modele, co jest świetne, jednak od czasu do czasu mam ochotę na buty, które nie odciągną uwagi od reszty :-) 

A na jakie buty Wy obecnie polujecie?

Buziaki i miłego weekendu! :-)
For few years now I've been a shoe snob and I didn't even look at the ones that are not made of real leather. But I couldn't help myself when I saw that Angelika was selling a pair of Mel by Melissa :-) Olivier offered them to me and I totally love them. It's been a while since I couldn't find a pair that at the same time would look nice and simple. I own mostly very special or strange shoes and I needed something that wouldn't steal all the attention from the rest of my outfit :-) My little Melissa shoes are perfect, feminine and so comfortable!

What are the shoes that are currently on your wishlist?

Hugs and have a great weekend! :-)
Depuis un bon moment je suis devenue une snob des chaussures et je ne regarde même plus les modèles qui ne sont pas en cuir véritable. Mais quand j'ai vu qu'Angelika vendait une paire de Mel by Melissa, je ne pouvais pas résister :-) C'est Olivier qui me les a offert, après m'avoir vu saliver devant elles ;-) Mes chaussures sont souvent bien originales ou étranges et j'avais besoin d'une paire bien simple, qui ne volerait pas toute l'attention au reste de ma tenue. Ces chaussures sont parfaites, féminines et très confortables ! 

Quelles sont les chaussures que vous avez actuellement sur votre liste d'achats ?

Bisous et bon week-end ! :-)
Photos: Olivier Daaram Jollant, edited by Modenfer

Shoes & tee & flamingo brooch & bangles - gifts,  jeans - H&M,  earrings - no name,  Polish Army bag - vintage & DIY,  *watch - DanielWellington