Contest: Results + VIDEOS!

Mili moi! Dziękuję Wam za tak liczny udział w modenferowym rozdaniu portretowym, które zakończyło się w zeszły piątek. Było mi niezmiernie miło czytać Wasze komentarze i jak dla mnie wszyscy bylibyście zwycięzcami :-) Dlatego cieszę się, że to nie ja musiałam zmierzyć się z wyborem trzech komentarzy...!


Hello everyone! I'd like to thank you for entering my contest that ended last week. It was a pleasure for me to read the comments and I must say I'm glad it wasn't me who had to choose three winners...!

Brat mój modenferowy siedział, czytał i rozmyślał, a muszę przyznać, że rolę jurora wziął sobie bardzo do serca, bo chciał dokonać jak najbardziej sprawiedliwego wyboru. Bracie, dziękuję! W końcu powstała lista trzech zwycięzców... :-) Prezentowana poniżej w kolejności alfabetycznej.


My dear Brother was a perfect judge and he took his time to read every single comment. Few times. Thanks bro! And that's how he came up with the names of three winners that I list below in alphabetical order.

AnetaO.

Klaudia

Lubięczerń


Gratulacje dziewczyny! Proszę o kontakt mailowy na modenfer.contact@gmail.com i kilka Waszych zdjęć, abym mogła Was sportretować :-) A pozostałym dziękuję za udział i obiecuję, że to nie ostatni modenferowy konkurs!


Congrats! Please contact me via e-mail ( modenfer.contact@gmail.com ) and send me some photos of you so that I can create your portraits :-) Once again thank you everyone for entering my contest and I promise there will be more to come!

A już niekonkursowo, chciałabym wszystkim odwiedzającym Modenfer kobietkom dużym i małym złożyć życzenia szczęścia z okazji Dnia Kobiet! :-)

I dla urozmaicenia wstawiam dwa filmiki nagrane podczas niedawnego spaceru (zdjęcia widzieliście już w środowej notce!). Razem trwają trzy minuty, więc myślę, że są do obejrzenia bez problemu ;-) Pierwszy to popularny tag "Co jest w mojej torebce?", który w moim wykonaniu okazał się krótszy niż u większości blogerek... A drugi to bonus z zestawem Oliviera - poprosiłam go o zamianę miejsc bo chciałam pokazać Wam, jak wygląda mój Ukochany-Fotograf podczas robienia mi zdjęć :-) 

Dajcie proszę znać co sądzicie o takich filmikach, czy lubicie je oglądać? Chcielibyście więcej? Macie jakieś propozycje tematów, tagów? 

Buziaki weekendowe i do niedzieli!


Since it's Women's Day today I'd like to wish you all a lot of love and happiness! :-)

And as a bonus at the end of this post you'll find two short videos that we filmed together with Olivier after the last shooting (published last Wednesday)! The first one is my response to a very popular "What's in my bag" tag and the second one is an outfit of the day of my Beloved Photographer! Like this you can see how does he look like while taking photos of me :-)

Please let me know what do you think about those videos? Would you like me to post more of them? Do you have any tags you'd like me to answer to?

Hugs and see you on Sunday!




Fashion Wednesday: 1900 et Rebelle

Sukienka. Tak, kochani moi Modenferowcy, musieliście czekać ponad pół roku aby zobaczyć mój zestaw w sukience :-) a i tak niestety widać tylko kawałek, bo pomimo pięknego słońca temperatura nie pozwalała jeszcze na zdjęcie kurtki - jak już pewnie zauważyliście zdecydowanie nie zaliczam się do blogerek gotowych na pozowanie w zimie w lekkich ubraniach i odchorowujących to później tygodniami. 

Nadszedł taki dzień, gdy robiąc porządki w szafie zdałam sobie sprawę z braku jakichkolwiek sukienek, nie licząc kilku starszych, niepraktycznych i zupełnie zapomnianych.  Zakup "prostej, praktycznej i uniwersalnej sukienki... lub dwóch czy trzech" powędrował na sam szczyt mojej listy życzeń i rozpoczęłam polowanie. Po godzinach spędzonych na przeczesywaniu sklepów, zarówno stacjonarnych jak i internetowych, zdałam sobie sprawę z bolesnego faktu: sukienek nie kupuję, bo nigdzie nie ma takich, jakie by mi odpowiadały. A wydawało mi się, że wymagania mam raczej proste: kolor neutralny lub z ciekawym nadrukiem, w miarę naturalny materiał, kobiecy krój, rękawy krótkie lub długie, możliwość prania w pralce, brak rozcięcia na plecach czy głębokiego dekoltu. I oczywiście talia w talii, a nie pod biustem lub - o zgrozo - w połowie drogi między biustem a pępkiem. 

Nie znalazłam. Ta dzianinowa sukienka, którą widzicie w dzisiejszym zestawie - sprezentowana przez wykończonego moimi poszukiwaniami Ukochanego - jest póki co najbliższa ideałowi, ale to jeszcze nie to. Jeśli ktoś z Was orientuje się, gdzie można znaleźć najprostsze z możliwych sukienek (i z cenami nie przyprawiającymi o palpitacje serca) będę wdzięczna za namiary :-)

Przy okazji spaceru nakręciliśmy dwa filmiki, które pojawią się w piątkowej notce (razem z wynikami konkursu). Stay tuned!

Buziaki!


It's silly to say but it's only after more than half a year of being a fashion blogger that I show you an outfit where I'm wearing a dress. And anyway you can see just a part of it since it's still quite cold and I'm not one of the girls who can take off their jackets in winter even if it's for five minutes only. But I'm sure I will show you the entire dress during the spring :-)

One day when I was checking out my wardrobe I realised that I don't have even one dress good enough to be worn so I decided to place a "simple dress... or two" on the top of my wishlist. After spending hours browsing the online shops I needed to face the reality: the dress I'm searching for probably does not exist. And it's really silly since I'd like just a very simple one. Short or long sleeves, no need to handwash, no cut-out back. And a nice waistline that is really at the level on my waist and not just under the breasts or, even worse, halfway between my boobs and navel. 

It's impossible to find it. The dress you can see on the photos was offered to me by my Beloved One after he got tired with my neverending dress hunting :-) It's awesome but it's still not the perfect one so I will keep on searching. There comes the question: maybe you know where to find the simplest dress possible that will not cost a fortune at the same time? I'd be glad to know that :-)

During this walk we also filmed two short videos for you guys and they will be uploaded in my Friday post (the one with the contest results!). Stay tuned!

Hugs!
Photos: Olivier Daaram Jollant, edited by Modenfer

Dress & earrings - gifts,  bracelet & sunglasses - my Boyfriend's,  tee & faux leather jacket & faux fur collar - H&M,  shoes - LaHalleAuxChaussures,  bag - LaHalleAuxVêtements 

Sponsored: Once again, it's time for Firmoo!


Podobno od przybytku głowa nie boli, jednakże gdy Firmoo zapytało mnie mailowo, czy nie chciałabym wypróbować kolejnej pary okularów w pierwszej chwili pomyślałam "Ale przecież tamte wciąż są super!". To samo w sobie stanowiło dobry znak, bo po kilku miesiącach okulary wciąż mi się podobają i towarzyszą mi prawie każdego dnia, a nie widać na nich żadnych oznak zmęczenia materiału. Po chwili refleksji doszłam do wniosku, że to może być dobry sposób na sprawdzenie czy fakt, że ostatnim razem czekałam na przesyłkę trzy tygodnie był tylko jednorazową wpadką :-) Moją poprzednią recenzję możecie przeczytać TUTAJ.


When I got a mail from Firmoo asking if I'd be interested to try another pair of glasses I said to myself "But hey, my old pair is still awesome!". And I think it's a good sign that the previous pair I got from them is still as nice and comfortable as it was few months ago. I thought it'd be good to test once again Firmoo's service since the last time the only thing I didn't like was waiting three weeks to get my glasses. You can read my first review HERE.



Wybrałam okulary mocno zbliżone do poprzednich, jednak większe, bardziej męskie i z dwukolorowymi oprawkami. Dzięki temu twarz wydaje się łagodniejsza. Model możecie zobaczyć na stronie Firmoo TUTAJ. To, co niezmiennie podoba mi się w ofercie Firmoo to dobry wybór oprawek z noskami odlanymi z tego samego kawałka plastiku co reszta oprawki, dzięki czemu nie wkręcają mi się w nie włosy :-)

Jeśli chodzi o przesyłkę, to zajęła ona całe... trzy dni. Wliczając weekend. Nie wiem czy to kwestia lepszej organizacji czy zmiany firmy kurierskiej obsługującej Francję, ale uczucie trzymania w rękach paczki, która jeszcze kilka godzin wcześniej była w Hong Kongu jest świetne :-) I to się chwali!

I już cieszyłam się, że nawet ja nie dam rady do niczego się przyczepić, gdy okazało się, że w moim zestawie brakuje dwóch śrubek. Etui jest, woreczek i ściereczka również, nawet śrubokręt na breloczku, ale śrubek brak... Dla mnie nie jest to żaden problem, bo nie miałam nawet okazji użyć poprzednich (okulary są mocne, nic się z nimi nie dzieje), ale śrubki powinny były znaleźć się w zestawie i nie zostały do niego zapakowane.


It wasn't simple to make my choice since there are just too many pairs I love. But finally I decided to go with a pair of half-transparent plastic glasses, quite similar to my previous pair but a bit more masculine. You can see this model on Firmoo's website HERE. 

About the shipping, it took... three days. Including a weekend. I was really nicely surprised and I don't know if it's because they've changed their shipping company or something, but the feeling of holding in your hands a package that the same day few hours earlier was in Hong Kong is just precious. Super express shipping I didn't even expect. Good job!

And when I got all happy that this time I won't have anything negative to say I realised that the two mini screws are missing. It's not a big deal since I didn't even have a chance to use the once I got the last time (the glasses are really resistant) but since I should have got them together with the rest of the accessories I suppose someone forgot to pack them in before sending the package.



Podsumowując, drugie doświadczenie z Firmoo jest jak najbardziej pozytywne - ładne, porządnie wykonane oprawki, szybka wysyłka. A i tak jak zwykle najbardziej podoba mi się miniaturowy śrubokręcik - niby nic, a cieszy oko.

Jeśli chcielibyście sprawić sobie parę modnych bryli, na ich stronie wciąż trwa akcja "Pierwsza para za darmo" TUTAJ. W cenie są już szkła korekcyjne, zostaje tylko wysyłka, ale i tak wychodzi taniej niż w większości stacjonarnych salonów optycznych.


My second Firmoo experience is more than positive: very nice and fashionable glasses and a really quick shipping. And as always the things that we love the most are the smallest ones - personally I just adore the little screwdriver :-)

If you'd like to try out Firmoo's glasses don't forget about their "Free for First-time Buyers program" HERE. It includes a pair of glasses and lenses and all you have to pay is the shipping, so anyway it's an interesting deal.


A to już ja w nowych okularach :-) Jak Wam się podobają? Co myślicie o dwukolorowych oprawkach?

Buziaki!


And that's me wearing my new glasses :-) How do you like them? What do you think about the half-transparent frames?

Hugs!


Portrait: Olivier Daaram Jollant, Other photos & editing: Modenfer

Iconic Friday: Miss Ferreira


W pierwszym marcowym Iconicu przyszła pora na narysowanie jednej z moich ulubionych modnych mam polskiej blogosfery. Proszę Państwa, oto Miss Ferreira!



Blogów modowych prowadzonych przez młode mamy jest coraz więcej, przeważnie dzielą się jednak one na dwie kategorie: pierwszą, gdzie co prawda wiemy, że autorka posiada jedno lub więcej maleństw bo kiedyś o tym wspomniała, ale na łamach bloga koncentruje się tylko na modowej tematyce oraz drugą grupę mam zafiksowanych na punkcie swoich pociech do tego stopnia, że nawet pokazując nową sukienkę czy buty są w stanie pisać tylko i wyłącznie o ostatniej niestrawności bobasa lub jego  cieknącym nosku. W nieciekawy i często mocno nieapetyczny sposób.

Sara na łamach swojego bloga Miss Ferreira z niesamowitą łatwością łączy temat mody i dzieci. Jej piękne zdjęcia okraszone są zawsze krótkimi, świetnie napisanymi i zabawnymi historiami dotyczącymi jej gromadki urwisów i nie tylko, a lekkość z jaką Sara posługuję się słowem jest absolutnie imponująca. To jeden z niewielu blogów, które w równym stopniu przyjemnie się ogląda jak i czyta, a osobiście zawsze pilnie śledzę również ferreirowego Fanpage'a, gdzie pojawiają się często kolejne anegdotki.

Jeśli więc jeszcze nie znacie bloga Sary, zapraszam Was TUTAJ i ostrzegam - jest ryzyko, że po przeczytaniu pierwszej notki wsiąkniecie na dobre i zanim się obejrzycie przerobicie całe archiwum :-)

Miłego weekendu, Modenferowcy!


UWAGA! Konkurs kończy się dzisiaj o północy, więc jeśli chcecie wygrać portret, a jeszcze nie mieliście okazji zgłosić udziału zapraszam TUTAJ :-)