Beauty Monday: 5 facts about having pink hair

Cześć! Dzisiaj mam dla Was wpis z pięcioma faktami dotyczącymi posiadania różowych włosów. Chodził mi po głowie (ha!) już od pewnego czasu i mam nadzieję, że Was zaciekawi :-) Myślę, że również osoby o niebieskich, zielonych czy innych "dziwnych" włosach mają podobne doświadczenia.

Muszę przyznać, że trochę oszukuję z tymi "różowymi włosami", bo farbuję tylko grzywkę (od lat używam TEJ półtrwałej farby). Jednak kolor i tak robi spore wrażenie, więc myślę, że można zaliczyć mnie do grona różowowłosych :-)

Hello! Today I would like to share with you my five facts about having pink hair. I wanted to create this entry for some time now and I hope that you will find it interesting :-) I'm also sure that people with green, blue or other "weird" hair colour have similar experiences.

I must admit that I'm cheating a tiny little bit, since my hair is not 100% pink. In fact, only half of my fringe is, but I think that people in general find it quite impressive so I can call myself a pink-haired girl :-)

Salut ! Aujourd'hui, je voudrais partager avec vous mes cinq trucs en rapport avec mes cheveux roses. Je voulais créer cet article depuis un bon moment et j'espère que vous le trouverez intéressant :-) Je suis également sûre que les personnes avec les cheveux verts, bleus ou d'une autre couleur "bizarre" ont des expériences similaires aux miennes.

Je dois admettre que je triche un tout petit peu, car mes cheveux ne sont pas à 100% roses. En fait, seule la moitié de ma frange est rose, mais en général les gens la trouvent assez impressionnante, alors je pense que je peux être appelée "la fille aux cheveux roses" :-)

Fashion Wednesday: Rainbow scarf

Wiosna w grudniu, wiosna w styczniu, wiosna w lutym... Pogoda szaleje i mam nadzieję, że nie będziemy musieli wyciągać czapek-uszanek w lipcu :-) 

Spódnice i sukienki najczęściej noszę zimą, wraz z grubymi rajstopami. Znacie moją niechęć do gołych nóg, więc dopiero z nadejściem chłodnych dni mogę zaszaleć - choć widziałam już dziewczyny paradujące w kryjących rajtach w środku upalnego lata ;-) Ostatnio lubię też połączenie spódnic i płaskich butów. Jest wygodne i urocze.

A co Wy najczęściej nosicie zimą? Stawiacie na spódnice, czy raczej zostajecie przy spodniach? Ściskam Was mocno!
Spring in December, spring in January, spring in February... The weather is crazy this year and I hope that we won't have to wear our winter beanies in July :-)

I love wearing skirts and dresses in winter, along with a nice pair of thick tights. You know my aversion to bare legs, so when I can finally wear skirts and tights I'm always really happy! Even if I've already seen girls wearing opaque tights in the middle of summer ;-) Lately I like to wear skirts and flat shoes. It's really comfortable and quite cute.

And what are the clothes that you wear most often in winter? Do you prefer skirts or trousers? I send you hugs!
On a eu droit au printemps en Décembre, puis au printemps en Janvier, maintenant c'est le printemps en Février... La météo est complètement folle et j'espère qu'on n'aura pas à porter nos chapkas au mois de Juillet :-)

J'adore porter des jupes et des robes en hiver, avec des collants épais. Vous connaissez ma paranoïa des jambes nues, alors j'attends toujours le moment quand je pourrai enfin porter des collants. Même si j'ai déjà vu des filles qui portaient des collants opaques en été :-) Actuellement, j'aime bien porter des jupes avec des chaussures plates. C'est un combo bien confortable et assez mignon, je trouve.

Et quels sont les vêtements que vous portez le plus souvent en hiver ? Préférez-vous des jupes ou des pantalons ? Je vous envoie des bises !

Paris Special: Cathédrale Notre-Dame de Paris

modenfer, blog, paris, france, french, parisian, francuski blog, paryski blog, blog paryż, paryż, francja, turystyka, travel, podróże, podróże po francji, podróżowanie, katedra notre-dame, cathedral of notre-dame, advice, travel advice, travel blog, travel blogger, blog podróżniczy, zwiedzanie paryża, zwiedzanie, zwiedzanie zabytków, dzwonnik z notre dame, victor hugo, wiktor hugo, porady, co zwiedzić we francji, co zwiedzić w paryżu, polska szopka w paryżu, polska szopka w katedrze notre-dame, notre-dame, krakowska szopka, szopki krakowskie, gargulce, chimery, gargulec, rzeźby, sztuka, sztuka sakralna, witraże, rozety,
Cześć! Mam nadzieję, że niedziela mija Wam słonecznie i sympatycznie :-) Zabieramy Was dziś na małą wycieczkę do paryskiej Katedry Notre-Dame!

Katedra Notre-Dame znajduje się na mojej liście ulubionych paryskich budowli i nie mam pojęcia, dlaczego wcześniej nie poświęciłam jej osobnego wpisu. Podczas naszej ostatniej wizyty poprosiłam Oliviera o kilka zdjęć, by móc wreszcie Wam o niej opowiedzieć. Chodźcie z nami!

Hello hello! I hope that you are having a nice Sunday :-) Today I'm taking you for a little trip to Parisian Notre-Dame!

Notre-Dame is on my list of favourite Parisian buildings and I have no idea why I have not written about it before. During our last visit in the Cathedral, I asked Olivier to take some photos so that I can prepare a little post for you :-) Here we go!

Bonjour, bonjour ! J'espère que vous passez un excellent dimanche :-) Aujourd'hui, je vais vous emmener pour une petite balade à Notre-Dame de Paris ! 

Notre-Dame est sur la liste de mes endroits parisiens préférés et je n'ai aucune idée pourquoi je n'ai pas écrit d'article à son sujet bien avant. Lors de notre dernière visite de la Cathédrale, j'ai demandé à Olivier de prendre quelques photos afin que je puisse préparer un petit post pour vous mes bébés loutres :-) Ok, on y va !

modenfer, blog, paris, france, french, parisian, francuski blog, paryski blog, blog paryż, paryż, francja, turystyka, travel, podróże, podróże po francji, podróżowanie, katedra notre-dame, cathedral of notre-dame, advice, travel advice, travel blog, travel blogger, blog podróżniczy, zwiedzanie paryża, zwiedzanie, zwiedzanie zabytków, dzwonnik z notre dame, victor hugo, wiktor hugo, porady, co zwiedzić we francji, co zwiedzić w paryżu, polska szopka w paryżu, polska szopka w katedrze notre-dame, notre-dame, krakowska szopka, szopki krakowskie, gargulce, chimery, gargulec, rzeźby, sztuka, sztuka sakralna, witraże, rozety,

Fashion Wednesday: Spring is coming

modenfer, blog, moda, mode, fashion, fashion blogger, fashion blog, alternative fashion, moda alternatywna, włosy, różowe włosy, pink hair, pastel hair, metal, metal girl, zakupy, lumpeks, zakupy lumpeksowe, second-hand, second-hand shopping, friperie, thrift, thrifted clothes, paris, france, french, parisian, francuski blog, paryski blog, blog paryż, paryż, francja, buty, underground, underground creepers, outfit, look, lookbook, tenue, tendances, artist, artist blog, daniel wellington, daniel wellington montre, zegarek daniel wellington, zegarek daniel wellington opinie, daniel wellington watch, dw watch, parka, parka jacket, futro, futrzany kołnierz, rękawiczki, śmieszne rękawiczki, rękawiczki misie, musztardowy szalik, żółty szalik, scarf, yellow scarf, mr. gugu, mr. gugu miss go, mr. gugu & miss go, bluza mr. gugu, mr. gugu sweater, printed sweater, skull sweater, cute,
Dobra, zabombiłam w tym roku, bo pierwszy zestaw 2016 wjeżdża na bloga na kilka dni przed końcem stycznia. Na swoje usprawiedliwienie mam fakt, że zrobiłam to dla Waszego dobra, bo oglądanie zdjęć Modenferki z czerwonym jak truskawka nochalem i w strugach rzęsistego deszczu nie byłoby przyjemne. Serio, serio. Cierpliwie czekałam więc na ładniejsze dni, kiedy nie wyglądam jak ludzik Michelin z parasolem ;-)

Parka, którą widzicie na zdjęciach, jest moim najnormalniejszym i najnudniejszym zakupem od bardzo długiego czasu. Brakowało mi w szafie ciucha, który nie będzie ani płaszczem, ani skórzaną kurtką. Parka przekonała mnie do siebie swoim futrzastym kapturem, mięciutkim misiem w środku oraz ceną 6,50€ ;-) Myślałam, że będę nosić ją jedynie sporadycznie, na szybkie zakupy czy inne pięciominutowe wyskoki z domu, ale bardzo ją polubiłam :-)

Natomiast totalnie zwariowanym elementem dzisiejszej stylówki są moje misiowe rękawiczki! Dostałam je w prezencie od przyjaciółki, która była u nas niedawno. Piszczałam z zachwytu gdy je zobaczyłam! Zresztą nadal piszczę za każdym razem, gdy je zakładam. Są przesłodkie i zupełnie zakręcone :-) I przysięgam, że mają zupełnie różne charaktery i czasem do siebie zagadują!

Zostawiam Was ze zdjęciami i ślę moc uścisków!
Okay, I'm late, since I post my first 2016 outfit just few days before the end of January. But it's not my fault, I just wanted to protect you from seeing me with a red nose and under the rain. The weather has been so awful! So I waited patiently and I can finally wear clothes that don't make me look like the Michelin man with an umbrella ;-)

The parka you can see today is one of my most "normal" and "boring" clothes that I've purchased since a long time. I needed something that wouldn't be another woolen coat or a leather jacket. I loved its furry hood, a soft lining and the fact that I paid only 6.50€ for it ;-) I thought that I would wear it only from time to time, to go shopping or do some other not-important things, but finally I wear it quite often and like it a lot :-)

On the other hand, I also wear a pair of crazy gloves that my friend gave me as a gift when she was visiting us in Paris. I love them! I smile every time when I put them on. They're just so cute! I swear that both teddy bears have their own personalities and sometimes I can hear them talking together ;-)

I leave you with the photos and I wish  you a wonderful day!
Ok, je suis en retard, puisque je montre mon premier outfit de 2016 à seulement quelques jours de la fin du mois de Janvier. Mais ce n'est pas de ma faute, je voulais juste vous épargner l'image de votre petite Modenfer avec un nez bien rouge, sous la pluie infernale. Le temps a été si chelou ! Donc j'ai attendu patiemment et je peux enfin porter des vêtements qui ne me font pas ressembler au bonhomme Michelin avec un parapluie ;-)

La parka que vous pouvez voir aujourd'hui est l'un de mes achats les plus "normaux" et "ennuyeux" depuis un bon moment. J'ai eu besoin de quelque chose de différent qu'un manteau ou qu'une veste en cuir. J'ai adoré sa capuche avec de la fausse fourrure, sa doublure toute douce et son prix incroyable de 6.50 € ;-) Je pensais que je la porterai seulement de temps en temps, par exemple pour faire un shopping vite-fait, mais finalement je la porte assez souvent et je l'aime beaucoup :-)

D'autre part, je porte également une paire de gants trop drôles, qu'une amie à moi m'a offert comme cadeau quand elle est venue nous rendre visite à Paris. Je les adore ! Je souris à chaque fois que je les vois. Ils sont tellement mignons ! Et je vous jure, ces deux ours ont leurs propres petites personnalités et parfois je les entends se parler ! ;-)

Je vous laisse avec les photos et je vous souhaite une merveilleuse journée !
modenfer, blog, moda, mode, fashion, fashion blogger, fashion blog, alternative fashion, moda alternatywna, włosy, różowe włosy, pink hair, pastel hair, metal, metal girl, zakupy, lumpeks, zakupy lumpeksowe, second-hand, second-hand shopping, friperie, thrift, thrifted clothes, paris, france, french, parisian, francuski blog, paryski blog, blog paryż, paryż, francja, buty, underground, underground creepers, outfit, look, lookbook, tenue, tendances, artist, artist blog, daniel wellington, daniel wellington montre, zegarek daniel wellington, zegarek daniel wellington opinie, daniel wellington watch, dw watch, parka, parka jacket, futro, futrzany kołnierz, rękawiczki, śmieszne rękawiczki, rękawiczki misie, musztardowy szalik, żółty szalik, scarf, yellow scarf, mr. gugu, mr. gugu miss go, mr. gugu & miss go, bluza mr. gugu, mr. gugu sweater, printed sweater, skull sweater, cute,