Fashion Wednesday: Sac à patates

Miewacie takie dni, kiedy oczy wolałyby pozostać zamknięte, a włosy zupełnie nie chcą z Wami współpracować? Jedynym rozwiązaniem jest wtedy założenie czegoś wygodnego i wyjście na spacer, bo siedząc w domu można zamienić się w rozmemłane zombie. Ja zdecydowałam się na mój zielony swetronamiot (to jedna ze zdobyczy kupionych razem z koszulą) i wycieczkę do parku, żeby nakarmić kaczuchy. Ptactwo było bardziej rozbudzone niż ja i nawet nie kręciło dziobami na widok chleba :-)

Jak Wy radzicie sobie z "nicniechcemisiowymi" dniami? :-) Buziaki!
There are days when your eyes want to remain closed and even your own hair hates you. And the only solution is to compose a quick and comfy outfit and to go out for a walk, cause staying at home can turn you into a zombie. So, I decided to wear my huge sweater and to feed the ducks :-)

What is your favourite way to motivate yourself when you have a bad and lazy day? :-) Hugs!
Connaissez-vous ces journées "vides", quand vos yeux veulent rester fermés et même vos propres cheveux ne veulent plus collaborer avec vous ? Pour moi, la seule solution est alors de composer une tenue confortable et de sortir, parce que le fait de rester à la maison peut vous transformer en un zombie-râleur. Donc, j'ai mis sur mon dos mon énorme pull-tente et nous sommes allés nourrir les canards :-) Et même les canards étaient plus réveillés que moi ! ;-) 

Quelle est votre arme secrète pour survivre pendant une mauvaise journée ? :-) Bisous ! 

Sewing Stories II

Maszyna do szycia ma w sobie coś niesamowicie imponującego. Równy rytm igły już po krótkiej chwili potrafi mnie zahipnotyzować :-) Kiedy udało mi się pokonać początkową nieśmiałość, postanowiłam pomajstrować przy pokrętłach. Przetestować długość szwów, napięcie nici i przede wszystkim spróbować szwu overlockowego...! 

Szew overlockowy ma jednak to do siebie, że igła idzie nie tylko rach-ciach-prosto (jak przy podstawowym, prostym szwie, którego używałam na początku), ale mocno się unosi i odbija w bok. Jak dla mnie, całkowitego szyciowego świeżaka, było to naprawdę fascynujące. Do tego stopnia, że - w chwili zapatrzenia - nie zwróciłam uwagi na to, że mój palec znalazł się niebezpiecznie blisko miejsca, w którym igła zrobi wspomniane odbicie w bok. Silvecrest dziabnął mnie w paznokieć.
I find my sewing machine hypnotizing. When I was ready to overcome my shyness, I decided to try something more than a basic straight stitch. So I decided to try the overlock one! The overlock stitches are different, as the needle goes not only straight forward, but also rises quite high and moves to the side. I found it really fascinating! So fascinating, that I forgot to pay attention to my fingers and my sewing machine stabbed me in the nail.
Il y a quelque chose d'incroyablement impressionnant dans une machine à coudre. Le rythme de l'aiguille peut m'hypnotiser :-) Quand finalement j'ai été en mesure de surmonter ma timidité, j'ai décidé de m'amuser avec les réglages. De tester la longueur des points, la tension du fil et surtout d'essayer le point overlock...!

Le point overlock, cependant, est différent du point droit de base. Le point droit va: boum-boum-tout-droit, mais dans le point overlock, l'aiguille monte bien haut et rebondit sur le côté. Pour une débutante comme moi, c'était vraiment fascinant. Et j'étais tellement fascinée, que je n'ai pas fait attention. Mon doigt était trop près de l'endroit où l'aiguille fait son "bond sur le côté". Ma Silvercrest m'a transpercé l'ongle.

Sewing Stories I

Zaledwie trzy miesiące temu pochwaliłam się na blogu moją nową maszyną do szycia. Czas leci tak niesamowicie szybko! Postanowiłam, że dobrze byłoby od czasu do czasu opowiedzieć Wam o tym, jak mi idzie, z jakimi problemami się spotkałam i co udało mi się osiągnąć. Kto wie, może zarażę kogoś z Was miłością do szycia, tak jak i mnie zarażono? :-)
It's been three months since I got my sewing machine and started to sew. I thought that it would be cool to tell you from time to time about what I have already achieved. Who knows, maybe some of you will decide to start sewing after reading my posts? :-)
Cela fait trois mois que j'ai ma machine à coudre et que j'ai commencé mon apprentissage. Je pensais que ce serait cool de vous raconter de temps en temps mes aventures avec la couture. Qui sait, peut-être certains d'entre vous décideront de commencer à coudre après la lecture de mes posts ? :-)

Fashion Wednesday: 100% Modenfer

Chcesz zacząć szyć, ale nie wierzysz, że dasz sobie radę? Myślisz, że miną lata, zanim będziesz w stanie ubrać się od stóp do głów w stworzone przez siebie ciuchy? W takim razie jesteś w ogromnym błędzie :-) Mnie zajęło to dokładnie trzy miesiące (dobra, nie jest to haute couture, ale mogę skomponować zestaw i wyjść w nim z domu nie bojąc się, że rozpadnie się na mnie w ciągu dnia - a to jest już sukces!). Mógłby być i miesiąc, gdyby nie pewne zawirowania, o których napiszę Wam niedługo w specjalnym, "szyciowym" poście. 

Spódnica z pełnego koła jest na szerokiej gumie, a ponieważ wykroiłam ją z ekoskóry (kupionej w cenie 5 euro za trzy metry...!), zostawiłam "surowe" brzegi. Uwielbiam jej kolor, który w zależności od światła jest bardziej fioletowy lub różowy :-) To jedna z trzech spódnic z koła, które uszyłam od września, bo mam jeszcze czarną (już z podwiniętym brzegiem) i... tiulówkę. Ale na ich zaprezentowanie przyjdzie jeszcze czas :-) 

Bluzka, którą widzicie na zdjęciach, to moje najnowsze dziecko. Jestem z niej dumna, ponieważ nie korzystałam z żadnego gotowego wykroju "z gazety", tylko bazowałam na już posiadanej koszuli, którą rozłożyłam na części pierwsze, przekopiowałam na papier i zmodyfikowałam (pozbywając się kołnierza, robiąc dekolt w V, rezygnując z rękawów, etc.). Szyjąc ją miałam okazję po raz pierwszy robić zaszewki (są dwie na plecach), wszywać lamówkę, wprasowywać flizelinę i obszywać maszynowo dziurki na guziki... Jest dokładnie taka, jak ją sobie wymarzyłam, również dlatego, że do jej uszycia użyłam autentycznego, afrykańskiego materiału wax. Mam zamiar nosić ją głownie do czarnych jeansów (i bez paska, bo jest nieco taliowana), ale dzisiaj nie mogłam oprzeć się pokusie pokazania Wam dwóch uszytków w jednym zestawie, widzicie ją więc w towarzystwie spódnicy. I skubańce fajnie razem wyglądają :-)

Jeśli więc wciąż zastanawiacie się nad tym, czy powinniście zacząć szyć... To przestańcie rozkminiać i bierzcie się do roboty! Jeśli taka łajza jak ja daje sobie radę, to i Wam się uda :-)))

Buziaki!
If you would like to start sewing your own clothes, but you're not sure if you will be able to do it... Well, just look at me! Three months after I got my sewing machine, I can proudly show you my first outfit that I entirely made by myself! Okay, it's still just a blouse and a skirt, but I made them! After only three months! I can't believe it myself :-)

I used some very soft pleather for my circle skirt and an African "wax" for my blouse. I didn't use any existing patterns. The circle skirt was really simple to make, and for the blouse, I just copied a shirt that I already owned and modified it (removing the collar, sleeves, etc.). I love how it came out!

So if you're still hesitating, stop asking yourself questions and just start to sew! If I'm able to do it, you will be as well, believe me :-)

Hugs!
Si vous souhaitez commencer à coudre vos propres vêtements, mais que vous ne savez pas si vous en serez capables... Eh bien, rassurez vous ! Après trois mois, je peux fièrement vous montrer ma première tenue que j'ai entièrement créé moi-même ! Bon, c'est juste un chemisier et une jupe, mais je les ai fait, moi ! Et après seulement trois mois... 

J'ai utilisé du simili cuir bien doux pour ma jupe et du tissu africain "wax" pour mon chemisier. Je n'ai pas utilisé de patrons existants. La jupe était vraiment très simple à fabriquer, et pour le chemisier j'ai tracé la forme d'une chemise que je possédais déjà et je l'ai modifié (en enlevant le col, les manches, etc.). J'aime trop le résultat final ! 

Donc, n'hésitez plus, arrêtez de vous poser des questions et lancez vous dans la couture, si vous le souhaitez ! Si je suis capable de le faire, vous le serez aussi, croyez-moi :-)

Bisous ! 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...