Fashion Wednesday on Monday: Kolorowo, motylowo

Uwielbiam Montmartre. Ma niesamowity klimat, oczywiście jeśli zejdziemy z głównych turystycznych szlaków. Dopiero wtedy można docenić jego urok :-) Odkąd uczę się szyć, ciągnie mnie na Montmartre jeszcze bardziej niż wcześniej, znajduje się tu bowiem multum sklepów z tkaninami, od ogromnych po malusieńkie. Wybór materiałów jest niesamowity i może zawrócić w głowie, a samo przejrzenie wszystkiego zajmuje długie godziny. Na takie zakupy najlepiej więc przyodziać coś prostego i wygodnego, z nutką kolorowego szaleństwa :-)

Ściskam Was mocno!
I love Montmartre ! It has an unique atmosphere. And since I'm learning to sew my own clothes, I love Montmartre even more! All the best textile shops are here. The choice of textiles is so huge, it's incredible. It would take long hours to visit every shop... So, it's important to wear something comfortable while shopping! My look was simple but colorful :-)

Big hugs!
J'adore Montmartre ! Et depuis que j'apprends la couture, j'aime ce quartier encore plus ! Tous les meilleurs magasins de textiles sont ici. Le choix de tissus est énorme, c'est incroyable... Il faudrait de longues heures pour visiter tous ces magasins ! Donc, il est important de porter quelque chose de confortable pendant la journée de courses ! Mon look était simple mais coloré :-)

Bisous ! 

Illustration Friday: Un, deux, trois...

Ostatnio rysuję dużo i często. Obrazków powstaje tyle, że nie nadaję im nawet tytułów, tylko numery... W momencie, kiedy kończę jedną ilustrację, zabieram się za kolejną :-) Ale mam oczywiście swoje ulubione rysunki. Z tej trójki na przykład najbardziej podoba mi się niebieskowłosa dziewczyna w musztardowej spódnicy. A Wam? :-)

Buziaki!
I keep on drawing all the time lately. I create loads of drawings and often I don't even know how to name them, so I just give them numbers instead of titles... At the moment when I finish one illustration, I start drawing another one :-) But of course I still have my favourite drawings! From the three girls shown in today's post I like the most the one with blue hair and yellow skirt. And which one is your favourite?

Hugs!
Je n'arrête pas de dessiner ces derniers temps. Au moment où je termine un dessin, je commence à en dessiner un autre :-) Je ne sais plus comment nommer mes illustrations alors je leur donne des numéros au lieu de titres... Mais bien sûr, j'ai toujours mes dessins préférés ! Parmi les trois illustrations que je vous montre aujourd'hui, je préfère celle avec la fille aux cheveux bleus. Et vous ?

Bisous !

Fashion Wednesday: Sweet accent

Mój przepis na idealny, wygodny zestaw jest prosty: łączę prezent (tu: spodnie od Mamy!), coś zwiniętego Olivierowi (tu: torba!) ze skórą i czernią, lub i jednym i drugim :-) Słodki akcent jest zawsze mile widziany, więc dzisiaj stanowią go nadrukowane na spodniach... poziomki!

Portasy, które widzicie na zdjęciach, były najczęściej noszonym przeze mnie ciuchem podczas tegorocznego lata. Kocham je za ich "piżamowy" luz i przewiewny materiał, który idealnie sprawdzał się nawet podczas upałów (mieliśmy w tym roku tylko pięć prawdziwie upalnych dni, ale, hej, to też się liczy!). Kusi mnie wszycie im gumek na dole nogawek, ale wciąż nie mogę się na to zdobyć, bo w wersji bezgumkowej też mi się podobają... Ech, te dylematy ;-)

A jaki element Waszej garderoby był Waszym hitem lata 2014? :-)

Buziaki!
My way of composing a perfect and comfy outfit is very simple: I mix some gifts that I got from my loved ones (here: trousers offered by my Mom), something that I borrowed from Olivier (here: the bag!) and some leather and black accents. And since I like everything sweet, the cute print on the trousers is the cherry on top of my look :-) These trousers were the item I've worn the most during this summer I think. I love their pyjamas-like style and a very light textile, perfect even for really hot weather. 

And what was a piece of clothing you've worn the most during the summer 2014? :-)

Hugs!
Ma manière préférée de composer une tenue est très simple: je mélange un cadeau (ici: un pantalon offert par ma Maman), quelque chose que j'ai emprunté à Olivier (ici: le sac), du cuir et du noir. J'aime également rajouter une touche sucrée, comme ce motif trop mimi de fraises des bois ! Ce pantalon est l'un des vêtements que j'ai le plus porté durant cet été. J'aime son côté "pyjama" et son tissu tellement léger qu'il était parfait même pendant les journées les plus chaudes.

Et quel est le vêtement que vous avez porté le plus pendant cet été ? :-)

Bisous ! 

Olivier's Special: A Tree Called Alistair

The Night Eater-07/2014
Dzisiejszy post przygotował i napisał dla Was Olivier:

Alistair: Portret drzewa o tysiącu twarzy.

Na bohatera mojej serii zdjęć wybrałem ogromny klon (nazywany przeze mnie Alistair), który od lat widzę z okna mojego mieszkania. Prace powstały w ciągu jednego miesiąca, między czerwcem i lipcem 2014.

Wyzwaniem, które sobie postawiłem, było pokazanie zupełnie różnych obliczy tego samego drzewa, widzianego pod tym samym kątem i przez ten sam obiektyw. Chciałem również przekazać moją wizję natury i żywiołów, wierzę bowiem w istnienie ich duszy. Poprzez technikę, którą wybrałem do stworzenia serii zdjęć, starałem się wydobyć i uczcić duszę nie tylko tego drzewa, ale i otaczającej nas przyrody. Zamierzam kontynuować pracę nad tą serią również jesienią i zimą, kiedy liście zrudzieją i powoli opadną.

Jeśli chcielibyście zobaczyć więcej zdjęć z tego cyklu, kliknijcie TUTAJ. Pozdrawiam! :-)
Today's post was created and written for you by Olivier:

A Tree Called Alistair: Portrait of a tree with a thousand faces. 

For this series, the subject of the graphical study and unique model was a huge maple tree (I called it: Alistair) that I can see through my window since years. I created all this series during one month, between June and July 2014. 

My challenge was to show very different faces of the same tree viewed from the same angle and through the same lens. Creating this series, I also wanted to share my point of view about nature and elements around us. I do believe in spirits. This precise technique I used to take the photos and doing this kind of post processing is my way to give an homage to the spirits living in this tree and all around us. Next Autumn, then in Winter when the leaves will become orange and lately will fall I will continue this series. 

If you want to discover more photos from this series click HERE
Le post d'aujourd'hui à été créé et écrit pour vous par Olivier:

Un Arbre Nommé Alistair: Portrait d’un arbre aux mille visages. 

Pour cette série, le sujet de l’étude graphique et unique modèle était un immense érable (que j’ai nommé: Alistair) que je peux voir par ma fenêtre depuis des années. J’ai créé ce thème en l’espace d’un mois, entre Juin et Juillet 2014. 

Mon défis était de montrer toutes les différentes facettes et visages d’un même arbre, photographié du même angle, selon la même technique et à travers le même objectif. En créant cette série, je voulais également partager mon point de vue à propos de la nature et des éléments qui nous entoure. Je crois aux esprits. Le fait d’utiliser cette technique de prise de vues et ce type de post-traitement est ma façon de rendre hommage aux esprits qui vivent dans cet arbre et tout autour de nous. L’automne puis l’hiver prochain, lorsque les feuilles commenceront à rougir puis à tomber, je continuerai ce thème. 

Si vous voulez découvrir plus d’images de cette séries, cliquez ICI.
The White Joker-07/2014
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...