As You Like

Przyznam szczerze, że nie należę do dziewczyn nieustannie przeglądających magazyny. Co więcej, ilość kupionych w kilku ostatnich latach czasopism mogę policzyć na palcach jednej ręki (i będą to same Burdy...). Kiedy jednak dowiedziałam się o nowym tytule, poświęconym w stu procentach kobiecym blogom, postanowiłam dać mu szansę. 3 euro za kwartalnik to dobra cena, a poczytanie o blogosferze w trybie off-line wydawało mi się zachęcające. Jak jednak prezentuje się francuski "As You Like"?
To be honest, I don't really buy magazines. Unless Burda from time to time, but it's a sewing magazine, so it doesn't really count :-) But when I've heard about a new magazine about female bloggers, I decided to give it a try. I thought that it'd be cool to read about blogs but in an off-line mode! So what do I think about the French "As You Like" magazine?
Je ne suis pas vraiment fan des magazines en général. Sauf Burda "Couture Facile" de temps en temps, bien évidemment :-) Mais quand j'ai entendu parler d'un nouveau magazine consacré aux blogueuses, j'ai décidé de l'acheter. Je pensais qu'il serait cool de lire un peu sur la blogosphère tout en étant hors ligne ! Alors quels sont mes ressentis sur le magazine français "As You Like" ?
Poręczny format, ponad 140 stron, niesamowicie przyjemny, matowy papier i niewiele (w porównaniu do typowych kobiecych pism) reklam - z tej strony same plusy. Jednak gdybym nie wiedziała, o czym traktuje magazyn, na pewno nawet bym na niego nie zerknęła. Okładka jest boleśnie mdła i zupełnie niezachęcająca do przejrzenia reszty. Nie wspominam już nawet o tytule, na którym połamała sobie język moja kioskarka (a który w mojej głowie bezlitośnie przekręca się na zbereźne "You Like Ass").
First, I really like its size, it's really handy. It has more than 140 pages and is printed on a nice, matte paper. It also contains a fairly small amount of ads (compared to typical magazines for women). But honestly, if I didn't know that it's about blogs, I would never guess it by looking at its cover. Cause the cover is so boring! And I don't even mention the title, that my newsagent couldn't even pronounce (and which is far too close to "You Like Ass", in my humble opinion).
Premièrement, j'aime bien son format bien pratique et ses 140 pages imprimées sur un papier mat. En plus, il y a vraiment très peu de pubs (par rapport aux autres magazines féminins). Mais honnêtement, si je ne connaissais pas son titre, je ne l'aurais jamais regardé à la librairie, car sa couverture est tellement fade et ennuyeuse ! Et je ne parle même pas de son titre, que la pauvre marchande de journaux n'arrivait même pas à prononcer (et qui est un poil trop proche d'un bien vulgaire "You Like Ass", à mon goût).
Kwartalnik ma bardzo przyjemny, przejrzysty układ oraz multum bonusowych stron, które mogą posłużyć nam jako kalendarz, miejsce na notatki albo wishlistę. Ba, znalazły się nawet strony z modnymi antystresowymi kolorowankami ;-) Według redakcji gazeta ma być również rodzajem zeszytu, który ma nam codziennie towarzyszyć. Nie potrafię się jednak przełamać do bazgrania po magazynie. Czasopisma i książki są u mnie pod tym względem nietykalne ;-)

Tematyka: blogi kobiece. I to wszystkie możliwe kategorie! W kwartalniku znajdują się wywiady i artykuły poświęcone blogerkom traktującym o czasem zupełnie różnych tematach. Jest nieco mody, są podróże, DIY, makijaż, kuchnia czy wystrój wnętrz. Wszystko opatrzone dużą ilością zdjęć, porad i propozycji zakupowych. W magazynie znalazły się również "typowe blogerskie wskazówki", dotyczące na przykład prawidłowego używania filtrów na Instagramie ;-) 
The layout is pleasant and the magazine contains loads of bonus pages that you can use as a calendar or write some notes or wishlists on them. It even contains some of the trendy adult coloring pages ;-) According to its editors, this magazine is supposed to be a kind of creative notebook that will serve us every day. But personally I can't push myself into writing inside of a magazine or a book. Even if the general idea seems quite cool ;-)

Main subjects: feminine blogs. And all types of blogs you can imagine! The magazine includes interviews and articles about bloggers who write about many different subjects like fashion, travels, DIY, make-up, interior design or cuisine. Each article is illustrated with lots of photos, as well as some tips and shopping ideas. You can also find some useful tips, for example on the correct use of Instagram filters ;-)
La mise en page est jolie et le magazine contient également plein de pages "bonus", que vous pouvez utiliser comme calendrier ou pour y écrire quelques notes ou listes de vœux. Bah, il y a même quelques coloriages "anti-stress" tellement tendance ! ;-) Selon la rédaction du magazine, il est censé vous accompagner et vous servir tous les jours. Mais personnellement, je n'arrive pas à me pousser à écrire dans les magazines ou livres, c'est plus fort que moi. Même si je trouve l'idée assez sympa ;-)

Principaux sujets: les blogs féminins. Et tous les types de blogs que vous pouvez imaginer ! Le magazine comprend des interviews et des articles sur les blogueuses qui écrivent sur des sujets différents comme la mode, les voyages, les DIY, le maquillage, la cuisine ou le design d'intérieur. Chaque article est illustré avec beaucoup de photos et accompagné de conseils ou d'idées shopping. Dans le magazine vous trouverez également quelques bons conseils pour les blogeuses, comme, par exemple, sur l'utilisation des filtres Instagram ;-)
Muszę jednak przyznać, że mam nieco mieszane uczucia. Magazyn trafił do mnie tylko częściowo, choć mogłam się tego spodziewać: na co dzień bardzo rzadko odwiedzam blogi o wystroju wnętrz / gotowaniu / podróżach, więc czytanie o nich również średnio mnie kręci. Co więcej, klimat gazety jest bardzo dziewczęco-romantyczny, podobnie jak prezentowane w niej blogi. Lubię słodycz, ale w innych dawkach ;-) Chyba najlepszym podsumowaniem będzie fakt, że pomimo całkiem przyjemnej lektury, nie zanotowałam ani jednego adresu, który pozwoliłby mi na odkrycie "nowej ulubionej blogerki". To mówi samo za siebie :-)

Uważam jednak, że sam pomysł 100% blogowego czasopisma jest jak najbardziej trafiony. Następny numer "As You Like" na pewno przejrzę z ciekawości, bo mam nadzieję, że może jednak bardziej się "wyrobią". Nie wiem jednak czy wrócę z nim do domu :-)

A Wy jakie gazety i czasopisma czytacie? Buziaki!
I must admit that I'm not really sure if I can say that I like it. On one hand, it's obvious that articles about travel / cooking / interior design won't be interesting for me, since I almost never even read blogs about them. On the other hand, I think that what displeases me the most is the general girly-romantic tone of the magazine. I think it will be enough if I tell you that after reading every single article I didn't even note one address that would allow me to discover my "new favourite blogger". It speaks for itself ;-)

However, I really like the idea of a magazine being 100% about blogs. I'm sure that I will have a look at the next issue of "As You Like", since I hope that maybe it will progress into something a bit more interesting. But I'm not sure if I'll buy it :-)

And what kind of magazines do you like to read? Hugs!
Même si je suis moi-même une blogueuse, je ne suis pas sûre de pouvoir kiffer à 100% "As You Like". D'une part, ce n'est pas leur faute. Vu que je lis très rarement des blogs sur la cuisine, le design d'intérieur ou encore les voyages, toute cette partie du magazine ne m'intéresse pas trop. Mais, d'autre part, ce qui me déplaît le plus est le ton trop "girly-romantique" de "As You Like". J'aime les choses sucrées, mais avec plus de peps. Je pense, que ce sera suffisant si je vous dis que, après avoir lu chaque article du début à la fin, je n'ai même pas noté une adresse pour découvrir ma "nouvelle blogueuse préférée". Cela suffit comme résumé, je crois ;-)

Cependant, j'aime l'idée d'un magazine 100% blogs. Et je suis sûre d'aller feuilleter le prochain numéro, car j'espère que "As You Like" évoluera vers quelque chose de plus intéressant. Mais je ne suis pas sûre de l'acheter :-)

Et quel genre de magazines lisez-vous ? Bisous ! 

21 commentaires

  1. I must admit that the only magazines I buy are linguistic ones and I don't buy them often because they're quite overpriced. The reason why I don't buy fashion magazines is because they have too much advertisement and because I'm just not happy with the quality of writing. I think that magazine that has actual reporters who are payed for their writing should have something more interesting to offer than advice how to look like Olivia Palermo or whoever is considered a style icon. Sometimes all the fashion magazines look the same, no matter the country they're printed it. If I buy a Croatian fashion magazine is it too much to ask for an article about Croatian fashion? apparently yes:)

    I recently accidentally noticed an interview in a Croatian newspapers with one of the bloggers I regularly follow...that was pretty cool! but it was a regular daily newspaper that only has 'a style section'. Newspapers that are actually about fashion are mostly just copy paste at least here. Sure, they write about Croatian designers but only about well known ones, they don't put the effort to discover new brands. I'm also not really into that celebrity culture so that puts me off from buying fashion magazines too.

    I do think it is great that there is a magazine that is only about bloggers....and who knows maybe it will get better with time?

    thank you very much for your comment:)

    RépondreSupprimer
    Réponses
    1. Oh I understand you so well! It's the same for me and all the art magazines. It happens to me to read them at the public library, but I never buy them. Far too expensive! And your opinion about the quality of writing in all the fashion magazines is so true... Well, for me, this kind of magazines are just like one big ads, some pretty images, but hey, I don't need to spend money to read ads, and internet is full of nice inspiring pictures! :-) For the celebrity thing, I'm just the same. Shame to say, but I don't even recognize 90% of all the "celebrities" and to be honest I really don't care about their life...
      I would also love to read magazines about local designers! And with affordable prices as well. I always laugh when I see their "shopping ideas" with every piece of clothing being soooooo expensive...

      I send you big hugs Ivana! :-)

      Supprimer
    2. nice to find somebody who feels the same way:)!

      Supprimer
  2. Ej, jaki fajny pomysł na czasopismo. Sama z ciekawością bym je obejrzała, tym bardziej, że dla mnie romantyczno-słodkie klimaty są nie do przejedzenia ;). No i już tak zupełnie zawodowo byłabym ciekawa, jak wydaje się takie rzeczy we Francji i jak wypadają na tym tle nasze periodyki.

    A co do czytania magazynów w dużych ilościach, to najwięcej kupuję czasopism o szyciu z lat 50-70-tych ;). Wczoraj kupiłam w kiosku jakąś kolorową gazetkę po raz pierwszy od miesięcy - tylko dlatego, że dołączony był do niej lakier w fajnym kolorze, który sam w sklepie kosztowałby więcej niż z gazetką ;). Nawet przejrzałam sobie to papierowe kobiece cudo, ale... no, szału nie było. Szkoda papieru. Lakier spoko.

    RépondreSupprimer
    Réponses
    1. Fajny, fajny! I może się rozkręcą :D Wiesz, ja też słodkości lubię, ale takie konkretniejsze, z jajem - nie wiem czy to ma sens haha :-) Wiesz, jak już ma być słodko, niech dowalą jakąś blogerkę w stylu zakręconej japońskiej kawaii lolity, a nie rozmemłaną, niczym nie różniącą się od tysięcy innych dziewczynę, tak to przynajmniej czuję :D
      O, o, mnie też zdarza się kupić gazetę z powodu gratisu! A raczej mojemu facetowi, który czasem robi mi niespodziankę i przynosi do domu czasopismo z koszulką czy torbą eko dla mnie :D I też przeglądam, ale przy kolejnym psychoteście typu "Czy jesteś gotowa na gorącą wakacyjną przygodę?" po prostu wysiadam :D
      P.S. jaki kolor lakieru?? :-)))

      Supprimer
  3. może jak byłby tutuł jednak You like ass byłoby ciekawsze ;)
    A tak serio. Ja raczej prenumerować nie będę, ;), bo podobnie jak Ty rzadko kupuję prasę tego typu.

    RépondreSupprimer
    Réponses
    1. Pewnie byłoby ciekawsze, ale wtedy nie dałabym rady kupić żeby się przekonać :-( bo w naszej "gazeciarni" wszystkie pornosy są na najwyższej półce i za mała jestem, żeby dostać, nawet jak podskoczę :D

      Supprimer
  4. Przyznam się, że już wcale nie kupuję babskich gazet. Korzystam tylko z internetu;))

    RépondreSupprimer
    Réponses
    1. O tak, do wszystkich modowych nowinek i inspiracji internet w zupełności wystarcza :-)))

      Supprimer
  5. rzeczywiscie pomysł oryginalny i tak masz racje co za duzo słodyczy to niezdrowo moze kolejny numer bedzie bardziej mroczny no moze nie mroczny ale bardziej taki jakby dojrzalszy hahaha by pokazać kazdy aspekt mody nie tylko dlugie loki spódniczki z koła :)

    RépondreSupprimer
    Réponses
    1. Hahaaaa o tak :D Zobaczymy, zobaczymy :D

      Supprimer
  6. Ciekawy pomysł z takim czasopismem. Bardzo słodkie klimaty też mnie nie interesują. Może następne numery będą ciekawsze. Przyznaję, że nie znam francuskich blogów, oglądam parę niemieckich i hiszpańskich, czy jest różnica czy wszystkie dziewczyny są takie same? Dużo pisze się o francuskim szyku, jest coś takiego Twoim zdaniem Martusiu? Ja czytam moje ulubione HOT i czasami Avanti, kupuję albo ja albo córka i się wymieniamy. Pozdrawiam serdecznie...

    RépondreSupprimer
    Réponses
    1. Powiem szczerze Pani Basiu, że chyba wszędzie jest tak samo. Trafiają się perełki, oryginalne dziewczyny, a większość po prostu wygląda klasycznie, albo podąża za tymi samymi trendami co reszta świata. Muszę kiedyś przygotować post z wyborem ulubionych francuskich blogerek, to jest pomysł!
      Pozdrawiam serdecznie i życzę przemiłej niedzieli Pani Basiu!

      Supprimer
  7. Super pomysł na czasopismo!
    Często kupuje modowe gazety, żeby podłapać jakieś trendy.
    Szkoda, że jest coraz mniej gazet w których pokazują, jak ubrać się oryginalnie i stylowo za małe pieniądze!
    Dajmy przykład gazet InStyle- jest super, fajna, miło się czyta, ale stylizacje w niej to ponad tysiąc złotych w górę.
    Wolę czytać blogi ♥

    http://delavie-paula.blogspot.com

    RépondreSupprimer
    Réponses
    1. Masz rację Paula, dla większości czytelniczek wzięte z kosmosu ceny proponowanych zestawów są poza zasięgiem... Przydałoby się czasopismo z bardziej realnymi propozycjami :-)))
      Pozdrawiam Cię serdecznie!

      Supprimer
  8. Również zbyt często nie czytam czasopism, ale to wydaje się ciekawe i miłe dla oka :)

    NOWY POST NA FABRYCE MIĘTY KLIK! :))

    RépondreSupprimer
  9. pomysl jak najbardziej ciekawy! mimo wszytsko fajnie jakby byly tez edcje w innych jezykach :D

    RépondreSupprimer
  10. ta gazetka wygląda cudownie <3 jestem pewna, że mojej mamie też by się spodobała. zawsze w empiku ogląda setki takich :D

    http://coeursdefoxes.blogspot.com/

    RépondreSupprimer

Dziękuję za każdy komentarz i na każdy postaram się odpisać - proszę tylko o zero spamu i negatywnych emocji :-) Nie bój się, na pewno zajrzę na Twojego bloga. A jeśli mój Ci się spodobał, będzie mi miło, jeśli dodasz go do obserwowanych i zostaniesz ze mną w kontakcie poprzez Facebook. Do zobaczenia niedługo, buźka!



Thank you for every comment! Just please don't bring in any negative vibes or spam messages :-) And don't worry, I always visit back so you don't have to ask me to do it. If you like my blog I will be very happy if you add me via GFC or like my page on Facebook! See you soon, hugs!



Merci pour tous vos commentaires ! Je réponds toujours à tout le monde, mais SVP gardez en mémoire que Modenfer n'est pas un lieu destiné aux spams ou aux ondes négatives ! Je visite les blogs des personnes qui commentent ici alors vous n'avez pas à laisser vos pubs dans les commentaires. Si vous aimez mon blog, n'hésitez pas à me rajouter via GFC ou de liker ma Fanpage sur Facebook, ça me ferait un grand plaisir ! A bientôt, bisous !